Sojusz Lewicy Demokratycznej

Ostatnie wydarzenia

Miller: wróćmy do przesłuchiwania kandydatów na ministrów przez Sejm

dodano 2015-07-21 18:07 w kategorii: Informacje

Przesłuchiwanie przez Sejm kandydatów na ministrów przed utworzeniem rządu i odpytywanie premiera na każdym posiedzeniu - takie m.in. postulaty przedstawił klub SLD podczas spotkania z marszałek Sejmu Małgorzatą Kidawą-Błońską.

 Jak relacjonował po spotkaniu przewodniczący Sojuszu Leszek Miller, klub przedstawił powołanej w czerwcu na stanowisko marszałka Kidawie-Błońskiej swoje spostrzeżenia co do działalności izby. Posłowie - mówił Miller - koncentrowali się na kwestiach "najważniejszych dla polskiego parlamentu": działalności legislacyjnej oraz kontrolnej w stosunku do władzy wykonawczej. - Posłowie zwracali uwagę, że czasami projekty, zwłaszcza rządowe, są rozpatrywane w takim pośpiechu, że są obarczone rozmaitymi wadami i te wady powodują, że prawo, które opuszcza Sejm nie jest najwyższej jakości - mówił szef SLD.

Jak podkreślił, należy przywiązać więcej uwagi do jakości stanowionego prawa. Według Millera, klub SLD w czasie spotkania ocenił, że funkcje kontrolne Sejmu wobec rządu są coraz bardziej ograniczone. - W kolejnej kadencji Sejmu powinno się wrócić do takich wypróbowanych i obecnych kiedyś w praktyce sejmowej procedur jak np. przesłuchiwanie kandydatów na ministrów przed utworzeniem rządu - powiedział.

SLD chciałby także powrotu do zwyczaju "odpytywania" prezesa Rady Ministrów na każdym posiedzeniu Sejmu i nominowania na szefa sejmowej komisji ds. służb specjalnych przedstawiciela opozycji. - To wszystko już miało kiedyś miejsce w polskim Sejmie, ale z biegiem czasu zostało zlikwidowane i mówiliśmy pani marszałek, by może do tego wrócić - powiedział Miller. Według niego marszałek życzliwie odniosła się do postulatów, ale - jak podkreślił lider Sojuszu - pozostało już niewiele czasu na ich wprowadzenie, bo kadencja Sejmu niedługo dobiegnie końca. - Ale liczymy na to, że przynajmniej niektóre nasze propozycje zostaną życzliwie potraktowane - podkreślił szef SLD.

Miller przypomniał, że jeszcze gdy funkcję marszałka sprawował Radosław Sikorski klub SLD zaproponował, by jedną z sal w Sejmie nazwać imieniem zmarłego w styczniu dwukrotnego marszałka Sejmu i premiera Józefa Oleksego. - To byłoby godne uczczenie jego pamięci - powiedział. Według lidera Sojuszu podczas spotkania marszałek Sejmu poinformowała, że nie istnieje już tzw. zamrażarka sejmowa na poziomie marszałka Sejmu. - Ale wiemy, że istnieje na poziomie komisji. Teraz zwyczaj jest taki, iż ustawy trafiają do poszczególnych komisji i są tam przetrzymywane. Zamrażarka z gabinetu marszałka Sejmu przeniosła się do zamrażarek w komisjach - uznał Miller.

Żródło: PAP



Komentarze

Wydarzenia

Strony
wojewódzkie
SLD

Wybierz na mapie województwo, aby przejść dalej.